Lasy w bezkresie metafizyki, wodospady moich wspomnień

Lasy w bezkresie metafizyki, wodospady moich wspomnień

Mam przyjaciela, który żyje ukryty za wodospadem…

Nikt go nie widzi i nikt nie słyszy jego krzyku. Ale ja pamiętam jego magiczną grę na gitarze akustycznej, gdzieś w odmętach przeszłości, gdzieś na przełomie naszych wieków, nad jeziorem, tuż przy ciemnym lesie, który nas przerażał i fascynował. W którym mieszkały Duchy. I wiem dobrze, że nawet gdy ja przeminę, ta pamięć pozostanie. I ten sam dźwięk akustycznej gitary. Tuż przy ciemnym lesie, tuż za wodospadem.