Niedościgniona

Niedościgniona

To wszystko było jak pędzący pociąg, z którego nie potrafiła wyskoczyć… Piwo, drinki, fajki, kolorowe neony, taryfy, w kolejnych przedziałach: domówki, aftery, bifory, dyskusje do rana, niezręczna cisza po przygodnym seksie i tysiąc innych schematów, wiążących się z życiem singielki, która ani myślała dorosnąć. Jednak prędzej czy później i tak dopadał ją moment, w którym cała ta swoboda była jak kara. W takich chwilach wręcz desperacko pragnęła najzwyklejszego poczucia bliskości i przekonania, że jest ktoś w pełni ci oddany i wpatrzony tylko w ciebie.

Życie potrafi być ciężkie o szesnastej w sobotę, gdy do domu wracasz o dziewiątej prosto z klubu. Złapała za szklankę wody i rozpuściła w niej tabletkę magnezu. Wtedy po raz pierwszy tego dnia pomyślała o planach na wieczór. Krótką chwilę później wiedziała już, że światła miasta znów ujrzą ją tańczącą wśród śpiących budynków.